Koszty użytkowania terenówki
wrzesień 5th, 2008
Wierzcie, lub nie, ale… SPRAWIŁEM SOBIE JEEPA!!! Olbrzymie bydle, pali jak zły, ale nie to się liczy. Nareszcie spełniłem moje marzenie z dzieciństwa.
Jestem w posiadaniu jeepa marki Jeep
Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 5.0 z 1998 roku. Może nie jest to najnowszy model, ale to dla mnie akurat w tym przypadku plus, a nie feler; do tego opony 4×4, wielkie koła i prześwit większy niż w buldożerze
Ale te opony terenowe to największy czad w tym samochodzie. W połączeniu z ogromnymi felgami można wjechać dosłownie wszędzie , żadne garby na osiedlach nie są mi straszne.
Pełna szybkość przez takiego garba i zero zmartwień! Jak już jesteśmy przy kwestii opon, to zastanawiam się, czy opony na zimę są w tym przypadku potrzebne, czy można na tych jeździć cały rok.
Wydaje mi się chodzi chyba o bieżnik, który w oponach zimowych jest zmieniony, czyli chyba będę musiał zakupić komplet opon zimowych. A na takiego wielkoluda to spory wydatek. Wiem, że większość spraw tak będzie wyglądała z moim jeepem, ale zdołam nie jeść przez tydzień żeby było na wachę do tego potwora. Takiego mam fisia ![]()



