rispost

Fura na przechowanie

wrzesień 5th, 2008

Wczoraj ziomek dał mi swoją furę na przechowanie, bo szedł na imprezkę pożegnalną jakiegoś swojego kolegi i bał się zostawiać swojego golfa na alei w centrum, że coś złego mu zrobią.

W sumie nie dziwię mu się. Ja swoje już przeżyłem - rozcięty pokrycie od kabrioletu, skradzione radio, rozwalony zamek centralny…

Korzystając z okazji wypróbowałem sobie trochę. Wspaniały samochód. Od razu się zaprzyjaźniliśmy. W środku jest bardzo dużo miejsca, jest widno i ergonomicznie. W trakcie przejażdżki czułem się bardzo komfortowo i pewnie. Jednostka napędowa ciągnie równo w pełnym zakresie obrotów. Tam gdzie inne samochody są zasapane V-TEC łapie drugi tchnienie i ciągnie do samego czerwonego strefy równiutko. Do tego piękne alu felgi i opony na lato z niewyjeżdżonym protektorem, szyberdach i welurowa tapicerka. No genialny samochodzik. Sprzęgło łapie tam, gdzie powinno, wszystko działa, tak jak spodziewasz się, że zadziała i nie ma żadnych niemiłych niespodzianek.

Ziomek mógłby tylko wpakować pieniądze w większe felgi aluminiowe, żeby samochód wyglądał ładniej i bardziej gustownie. Niestety dzisiaj przychodzi go odebrać. Ale nawet jedna randka z tą furką to duże przeżycie, które się zapamięta.

Brak komentarzy

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu.

Formularz komentarzy jest już niestety niedostępny.

© Ciekawe artykuły - rodzic.com , Designed by Stealth Settings

sielpia wielka - Wyposażenie wnętrz - pierwsza miłość - Anabolic Amino - tworzenie stron - Prezenty na święta - bielizna damska - Katalog stron - Urządzenia gastronomiczne - szybkie kredyty